silver nades

jesien

ImageNiesprawili niespodzianki zawodnicy Unii w niedzielnym meczu z Dąbrovią Dąbrowa Tarnowska. Skazani na porażkę nasi piłkarze nie stawili czoła przyjezdnym choć mogli i nawet powini. Mecz rozpoczął się idealnie dla gości, którzy juz w 5 minucie zdobyli gola na 1:0. Po rzucie wolnym z około 30 metrów, błąd popełnił nasz bramkarz i nie zdołał skutecznie interweniować. Niespełna 7 minut później było już 2:0.

Bierność naszych obrońców wykorzystał strzałem głową z 3 metrów napastnik Dąbrovii. Przebudzeni stratą dwóch bramek do ataków ruszyli nasi piłkarze ale nie potrafili zagrozić bramce rywala gdyż zawodziła jak zwykle skuteczność.
Obraz gry nie uległ zmianie również w drugiej odsłonie spotkania. Goście oddali co prawda inicjatywę ale nasi piłkarze "bili głową w mur". Jeżeli nawet kilkukrotnie udawało nam się znaleźć w dogodnej sytuacji i nie zawiodła skuteczność piłka i tak nie chciała wpaść do bramki, gdyż na jej drodze stawał dobrze dysponowany bramkarz gości. Dopiero na kwadrans przed końcem udało się zdobyć kontaktowego gola, którego autorem był Michał Madejski. Bramka ta dodała skrzydeł naszym zawodnikom, którzy próbowali zmienić niekorzystny rezultat. Na doprowadzenie do remisu zabrakło niestety czasu. Tym samym doznaliśmy kolejnej porażki. Negatywnym aktorem wczorajszego widowiska był z pewnością arbiter spotkania, który szczególnie w drugiej połowie meczu pokazał jak nie powinno się "gwizdać".
Sytuacja w tabeli po siedmiu  kolejkach wygląda następująco. Zajmujemy 14 pozycję z 5 punktami na koncie i bilansem bramkowym 8-15.
Najbliższy mecz rozegramy ponownie "u siebie". Naszym rywalem 26 września o godzinie 16:00 będzie bardzo dobrze spisująca się w bieżących rozgrywkach drużyna Tarnovii Tarnów.
Czy uda nam się coś ugrać? Miejmy nadzieję, że tak. Każda bowiem seria ma swój początek i koniec.
My tego "końca" potrzebujemy jak powietrza!

 

Plaster