silver nades

jesien

Image Istne wejścia smoka mieli wczoraj nasi piłkarze w meczu inaugurującym zmagania w sezonie 2010/2011 tarnowskiej VI ligi, w którym to podejmowaliśmy Wisłę Szczucin. Już w 9 minucie meczu bramkę otwierającą wynik zdobył Bartek Wojcieszek. Niespełna kwadrans później Tomek "Bażant" Zahora po indywidualnej akcji strzelił gola na 2:0. Nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw zwłaszcza, że graliśmy w dość eksperymentalnym zestawieniu.

Zbyt szybko i dość łatwo zdobyte bramki miały wpływ na przebieg wydarzeń w dalszej części gry. Dwubramkowe prowadzenie wyraźnie uśpiło naszych piłkarzy, którzy oddali inicjatywę przyjezdnym a ci z okazji skorzystali i co rusz groźniej atakowali. W 39 minucie w dosyć kontrowersyjnej sytuacji sędzia dopatrzył się przewinienia Marcina "Bodka" Bogacza w naszym polu karnym i wskazał na "jedenastkę". Gdyby nasi piłkarze byli bardziej uważni nie stracilibyśmy bramki. Po strzale z rzutu karnego piłka bowiem trafiła w słupek ale dobitka wbiegającego w pole karne zawodnika okazała się skuteczna. Trzy minuty później było już 2:2. Naszego bramkarza ładnym strzałem z kilkunastu metrów pokonał zawodnik gości kończąc składną akcję. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. Druga odsłona spotkania to zupełnie inna postawa naszej drużyny. Zagraliśmy zdecydowanie lepiej, szybciej i bardziej kombinacyjnie. Widać było, że nasi piłkarze chcą wygrać ten mecz. Ich trud nie okazał się daremny. Na niespełna 10 minut przed końcem bramkę na wagę trzech punktów zdobył ponownie Tomek "Bażant" Zahora.
Historia lubi się powtarzać. W zeszłym sezonie w tym samym stosunku bramkowym rozpoczynaliśmy zmagania w klasie okręgowej. Miejmy nadzieję, że ten sezon okaże się równie udany a oby jeszcze lepszy biorąc pod uwagę reorganizację rozgrywek.
W najbliższą sobotę 14 sierpnia o godzinie 18:00 zagramy na wyjeździe w Zbylitowskiej Górze z tamtejszym Dunajcem, który dzięki wycofaniu się z rozgrywek drużyny Iskry Dąbrówki Breńskie wrócił do okręgówki i w pierwszym meczu po „powrocie” pokonał na wyjeździe beniaminka z Zaczarnia. Mecz więc zapowiada się ciekawie. Przed rokiem co prawda w roli gości ulegliśmy 1:2 ale już jako gospodarz wzięliśmy rewanż pokonując Dunajec 5:3.
Miejmy nadzieję, że tym razem przywieziemy korzystniejszy rezultat.  

 

Artykuł przygotował : Plaster