epitafium

video msza

Image Hasło to dla wszystkich jasne i oczywiste jakimś dziwnym trafem nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości stadionowej naszych piłkarzy po przerwie zimowej. Może też nie ma co specjalnie panikować ale fakt jest taki, że drugie spotkanie na własnym boisku (byłoby trzecie gdyby nie przerwa w rozgrywkach) i druga porażka i to w takim samym wymiarze 0:1. Sam mecz zdecydowanie rozczarował.

Rozczarowali przede wszystkim aktorzy tego spektaklu czyli piłkarze. Poziom spotkania przypominał bardziej rozgrywki międzyblokowej kopanej niż seniorską piłkę na szczeblu okręgowym. Nie będę się pastwił nad nikim bo może były jakieś przyczyny takiego stanu rzeczy  aczkolwiek chyba nie tylko ja idąc na mecz "swoich" chciałbym by "nawrzucali gościom do wora" w stylu, który pozostawiłby radość w sercu.
Graliśmy słabo, bez pomysłu i zaangażowania. Akcje były szarpane, brakowało elementu zaskoczenia czy też przyspieszenia pod polem karnym rywala. Może gdyby ta kopanina skończyła się bezbramkowo nie byłoby o czym pisać ale niestety tak się nie stało bo straciliśmy bramkę z "niczego" i to do "szatni". W drugiej odsłonie bicie głową w mur nie przyniosło żadnych efektów bramkowych i to gościom musimy dopisać 3 punkty.
Sytuacja w tabeli niewiele się zmieniła. Jesteśmy na 6 miejscu z 29 punktami i bilansem 39-31. Okazja do rehabilitacji już w najbliższą sobotę 1 maja w Łękach gdzie zagramy z miejscową Iskrą. Nasz najbliższy rywal aktualnie zajmuje 7 miejsce w tabeli z taką samą ilością punktów co Unia. Mecz więc zapowiada się emocjonująco. A już w świąteczny poniedziałek 3 maja o 17:00 na naszym obiekcie podejmować będziemy Dunajec Zbylitowska Góra. Mamy nadzieję, że mecz ten okażę się przełomowym jeśli  chodzi o występy "u siebie".

 

Artykuł przygotował : Plaster

 

Foto: Janusz Tokarski