wieczornica

remont

cmentarz

Kto śpiewa ten dwa razy się modli czyli w cztery oczy z Organistą Waldemarem Drabickim

1.Na czym polega praca organisty ?

Zadaniem organisty jest rozpoczynanie i podtrzymywanie grą na organach śpiewu podczas liturgii oraz różnych nabożeństw. Trudno nazwać to pracą. Funkcja organisty to nie zawód. To służba kościołowi, a nawet pewnego rodzaju powołanie, ponieważ nie każdy muzyk grający na organach da radę sprawować tę funkcję. To jest taka funkcja, że wszystkie niedziele w roku ma się zajęte, chyba, że ksiądz Proboszcz z dobroci serca zgodzi się na wolną niedzielę :). Oprócz tego ma się zajęte wszystkie święta. Organista musi również posługiwać na ślubach i pogrzebach. Posługa na ślubach może być miła, bo wszyscy cieszą się wraz z parą młodych. Natomiast służba na pogrzebach bywa czasem przykra, bo gdy wszyscy wokół płaczą, organista nie może płakać wraz z nimi, ale musi spełniać swoją posługę. Jeden z moich nauczycieli gry na organach nie mógł być organistą bo na pogrzebach płakał razem z ludźmi. Z tego też powodu nie każdy muzyk grający na organach jest w stanie pełnić funkcję organisty. Organista musi być maksymalnie dyspozycyjny. Musi iść służyć Kościołowi wtedy, kiedy wszyscy inni odpoczywają, czyli w niedziele i święta.

2.Czym dla Pana jest muzyka?

Przekornie powiem, że muzyka to rozmieszczanie dźwięków w czasie. :) Są też tacy, którzy twierdzą, że muzyka to matematyka, bo dźwięki to drgania o określonych częstotliwościach, które da się wyliczyć matematycznie. :) Muzyka towarzyszy nam obecnie prawie wszędzie: w radio, telewizji, internecie czy też telefonach komórkowych lub różnego rodzaju odtwarzaczach. Jest tak wiele rodzajów muzyki, że zwykłemu człowiekowi trudno je ogarnąć. Muzyka działa na człowieka w różny sposób. Może uspokajać, zanudzać, pobudzać do działania a nawet wzbudzać agresję. Wykonano wiele badań na ten temat i czasem warto zwrócić uwagę na to jaki rodzaj muzyki słuchamy np. jadąc samochodem. Dla mnie muzyka jest sztuką  w której można zawrzeć zdecydowanie więcej treści niż np. w poezji lub malarstwie czy rzeźbie.

3.Dlaczego zajmuje się pan muzyką kościelną? Od kiedy zaczął pan interesować się nią?

Myślę, że najpierw pojawiło się zainteresowanie organami jako instrumentem. Każdy w dzieciństwie ma ciekawość typu „a co tam jest w środku?” Zainteresowało mnie w jaki sposób organy w ogóle grają, po co w nich tyle piszczałek metalowych i drewnianych o różnej długości i kształcie. Później w miarę upływu nauki w Studium Organistowskim doszło zainteresowanie muzyką kościelną. W związku z tymi zainteresowaniami ukończyłem studia muzykologiczne o  specjalizacji muzyk kościelny i napisałem pracę magisterską o historii i budowie organów znajdujących się w dekanacie łańcuckim w diecezji przemyskiej.

4.Co pana w niej porusza?

Muzyka kościelna to nie tylko pieśni liturgiczne ale również całe bogactwo utworów pisanych w różnych epokach przez kompozytorów. To całe mnóstwo utworów organowych, chóralnych, orkiestrowych i chóralno – orkiestrowych. W każdym z tych utworów, kompozytor, który go napisał, chciał uwielbić Boga. Myślę, że to w tym rodzaju muzyki jest najpiękniejsze.

5.Choć każda z pieśni religijnych jest utworem pięknym i niepowtarzalnym, to jednak są takie, które każdy z nas szczególnie lubi i wyróżnia spośród innych. Proszę wymienić kilka z nich?

Bardzo lubię kolędę „Cicha noc”, podobnie jak mój Poprzednik w Niedomicach lubię pieśń „Być bliżej Ciebie chcę” i myślę, że znalazłoby się jeszcze wiele, które trudno wymienić w tym miejscu.

6.Czy oprócz muzyki organowej słucha Pan innych utworów jeśli tak to jakich ?

Oczywiście. Słucham prawie wszystkich rodzajów muzyki. Nie lubię ciężkiej muzyki metalowej. Lubię muzykę określaną szerokim pojęciem jako klasyczna na różne instrumenty, bardzo lubię słuchać orkiestr dętych, może z powodu, że sam kiedyś w takiej grałem. Ulubionych utworów mam dość dużo więc nie jestem w stanie ich wymienić :)

7.W Niedomicach znajdują się 27-głosowe organy firmy Truszczyński proszę opowiedzieć o tym instrumencie.

Organy w Niedomicach to bardzo dobry instrument, którego mogłaby pozazdrościć niejedna parafia. W lipcu 2012 r. miałem okazję grać na organach tarnowskiej katedry podczas Mszy Św., którą nasz Ks. Proboszcz odprawiał dla tarnowskiego WOPR i stwierdziłem, że pomimo tego, że organy w katedrze mają 40 głosów, a nasze 27 to i tak te w Niedomicach są lepsze. W czasie gdy były budowane organy w Niedomicach firma Truszczyński budowała również organy w kościele farnym w Łańcucie i auli KUL. Jedyny mankament jaki mają organy w Niedomicach to to, że posiadają elektromagnetyczną trakturę gry i rejestratury, która czasami zawodzi i wierni w kościele zastanawiają się dlaczego organiście coś buczy. :) Gdyby Ks. Grzanka przy wyborze projektu kościoła zdecydował aby na chórze nie było witraża wtedy organy nie musiałyby być rozdzielone na dwie szafy i mogłaby być zastosowana traktura mechaniczna, która jest najstarsza w budownictwie organowym i do tego najmniej zawodna. W organach w Kazimierzu nad Wisłą taka traktura działa od 1620 r. :) Dokładny opis organów w Niedomicach można znaleźć pod tym adresem:

http://www.organy.art.pl/instrumenty.php?instr_id=1134

Opis organów z Łańcuta można zobaczyć tutaj :

http://www.organy.art.pl/instrumenty.php?instr_id=527

a organów z auli KUL tutaj: http://www.organy.art.pl/instrumenty.php?instr_id=1792

8.Na jakich organach chciałby Pan zagrać ?

Rozpoczynając naukę gry na organach marzyłem o zagraniu na organach w Leżajsku i Gdańsku – Oliwie. Podczas studiów spełniło się to, ponieważ miałem okazję zagrać na tych instrumentach. Grałem też na najstarszych zachowanych organach w Polsce z 1620 r. znajdujących się w Kazimierzu nad Wisłą i organach zbudowanych w 1633 r. znajdujących się w Olkuszu więc nie mam jakiegoś szczególnego marzenia z tym związanego ale chciałbym pograć np. na organach w Licheniu. Każde organy to instrument unikalny. Nawet najbardziej podobne do siebie organy, zbudowane przez tego samego organmistrza i nawet mające takie same głosy, są inne choćby z tego względu, że znajdują się w różnych kościołach lub salach koncertowych co wymaga różnej intonacji głosów. W każdym kościele jest też inna akustyka i z tego też względu trudno spotkać dwa identycznie brzmiące instrumenty organowe.

9.Sztuka improwizacji, jest bodaj najważniejszą umiejętnością, jak powinien posiąść organista. Na czym, według Pana, polega owa sztuka?

Myślę, że to ważna umiejętność, ale niekoniecznie niezbędna do posługiwania jako organista. Sztuka improwizowania na organach jest bardzo ale to bardzo trudna. Przyznaję, że raczej nie umiem improwizować. Zaimprowizowanie jakiejś bardzo prostej melodii albo kilku następujących po sobie akordów nie jest zbytnio trudne. Są organiści, którzy potrafią improwizować utwory wykorzystując np. melodie pieśni. To jest już bardzo trudne.

10.Można nauczyć się improwizować?

Wszystko zależy od tego co chcemy improwizować. Tak jak powiedziałem wcześniej, prostej melodii albo zaimprowizowania kilku akordów można się w jakiś sposób nauczyć, Jednak aby znakomicie improwizować to trzeba to mieć wrodzone ale również poświecić temu dużo pracy. Wymaga to bardzo dobrej znajomości teorii muzyki, form muzycznych a przede wszystkim ogrania w utworach muzycznych wszystkich epok. Improwizowanie można porównać do pisania utworu muzycznego „na żywo” bez zapisywania go na papier nutowy :)

11.Zapewne ma Pan marzenia. Czy moglibyśmy dowiedzieć się o tych związanych z Pana posługą w Kościele?

W zasadzie, tak jak powiedziałem wcześniej, większość moich marzeń związanych z grą na organach spełniła się. Moje marzenie związane z posługą w kościele jest takie, żeby w każdym kościele a przede wszystkim w Niedomicach wszyscy obecni na Mszach Św. lub nabożeństwach włączali się  w śpiew. Zbliżają się nabożeństwa „Gorzkich Żali” i bardzo bym chciał aby wtedy wszyscy tak śpiewali aż się będą trzęsły mury kościoła :)

12.Czego mógłbym Panu życzyć ?

Zdrowia i opieki Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

Dziękuję za wywiad.

Wywiad przeprowadził : Janusz Tokarski

 

Na 27-głosowych organach kościołach w Niedomicach firmy Truszczyński gra Waldemar Drabicki.
J. S. Bach Toccata i fuga d-moll BWV 565

 

 

 

Bach, Pedal-Exercitium BWV 598 - Utwór przeznaczony tylko na klawiaturę pedałową.
Gra Waldemar Drabicki