wieczornica

remont

cmentarz

                Podczas każdej Eucharystii słyszymy słowa Chrystusa wypowiedziane podczas Ostatniej Wieczerzy: „to czyńcie na moją pamiątkę”. Słowo Boże, które słyszymy w Wielki Czwartek podczas liturgii Wieczerzy Pańskiej, pomaga nam lepiej zrozumieć, do jakiego czynu jesteśmy wszyscy wezwani poprzez te słowa, bo z pewnością nie odnoszą się one tylko do tego, co czynią kapłani, sprawując Sakrament Eucharystii. Zanim Jezus Chrystus ustanowił Najświętszy Sakrament, „wiedząc, że nadeszła godzina Jego, by przeszedł z tego świata do Ojca” (J 13,1b), wstał od wieczerzy, złożył swe szaty, przepasał się prześcieradłem, nalał wody do misy i umył uczniom nogi (por. J 13,4-5). Kiedy to uczynił, zajął znów swoje miejsce przy stole i powiedział: „Dałem wam przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem” (J 13,15). W tych słowach Chrystusa otrzymaliśmy dokładną wskazówkę, mówiącą co mamy czynić na Jego pamiątkę. Przede wszystkim mamy służyć Bożej sprawie tak, jak czynił to Chrystus. Czasem ta służba może oznaczać dosłownie umycie nóg drugiemu człowiekowi, który jest w takiej potrzebie, ale z pewnością każdego dnia potrzebna jest nasza służba na rzecz wyzwolenia człowieka z niewoli grzechu.

                Umycie nóg Apostołom wyraża symbolicznie nasze obmycie z grzechu, które dokonało się po raz pierwszy w naszym życiu podczas chrztu świętego i ma miejsce za każdym razem, gdy przyjmujemy sakrament pokuty i Eucharystii, jak również wtedy, gdy zwracamy się do Boga z aktem miłości doskonałej, wyrażając w ten sposób żal za popełnione grzechy. Najczęściej zatem stajemy się sługami sprawy Bożego wyzwolenia, gdy w każdej sytuacji życiowej kierujemy się miłością do Boga i bliźnich. Miłość zawsze uszczęśliwia i sprawia, że czynienie dobra staje się potrzebą serca. Miłość jest zawsze gotowa do spełnienia dobrego czynu, czego znakiem jest przepasanie się Jezusa prześcieradłem. Miłość też zawsze kosztuje, tak jak kosztuje dużego wysiłku gest obmycia nóg drugiemu człowiekowi. Miłość jednak nigdy nie ustaje: „wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieje, wszystko przetrzyma” (1 Kor 13,7). Prawdziwa miłość daje poczucie wolności i radości z tego, co można zrobić dla duchowego dobra drugiego człowieka.

                Niech przeżycie Triduum Paschalnego, które rozpoczyna się wieczorem w Wielki Czwartek na Mszy św. Wieczerzy Pańskiej, a kończy wieczorem w Niedzielę Zmartwychwstania podczas II Nieszporów, pozwoli nam przede wszystkim doświadczyć Bożej miłości, a także rozbudzi w nas większe pragnienie służby dla Bożej sprawy – wedle naszych możliwości i zdolności.

 

Ks. Jan Mikulski